6 prostych zasad tworzenia slajdów w Power Poincie

Power Point jest dla ludzi, rozsądnych ludzi ;-)
Robert Ważyński

Zła prezentacja multimedialna może zepsuć cały odbiór tego, co mamy do powiedzenia. Kolorowe, migające literki, niebieski tekst na fioletowym tle, kiczowate ilustracje, teksty: „dziękuję za uwagę” albo „zapraszamy na 15 minut przerwy”. Do tego skomplikowane wykresy z nieczytelnymi legendami… Skąd my to znamy? ;-)

Jest dla mnie niezrozumiałym, jak ludzie wkładający mnóstwo pracy w tworzenie scenariusza swojego wystąpienia, kompletnie nie przykładają się do przygotowania slajdów swojej prezentacji!

Jak sprawić aby nasze slajdy były naszymi sprzymierzeńcami w przekazaniu komunikatu? Poniżej przedstawiam 6 prostych zasad tworzenia slajdów w Power Poincie. Nawet jeśli jesteś początkującym prezenterem, po ich zastasowaniu, masz już przewagę nad hmm… połową twórców prezentacji, a raczej „slajdodokumentów” /slajdodokument to określenie wprowadzone przez Gary’ego Reynoldsa, określające slajd podobny do skserowanego dokumentu z mnóstwem nieczytelnych danych/

zasada 1. Na slajdach powinno być jak najmniej tekstu.
Treść slajdu nie ma być ściągawką dla mówcy, który nie miał czasu nauczyć się treści swojego wystąpienia, a tak niestety najczęściej jest. Wstyd się przyznać, ale sam wielokrotnie wrzucałem na slajdy więcej tekstu tylko po to, aby „podpowiadały” mi, co mam powiedzieć.
Jeśli masz mało tekstu, możesz napisać go dużą czcionką i będzie on widoczny dla wszystkich osób w sali. Wstawiając na slajd kilka wyrazów, NAPRAWDĘ zastanowisz się dwa razy, co tam powinno się znaleźć ;-) Automatycznie spowoduje to, że tekst na slajdzie lepiej będzie współgrać z tym, co mówisz.
Trzymaj się jednego, góra dwóch rodzajów czcionki na slajdzie. Da to wrażenie porządku.
I ostatnia uwaga na temat tekstu – używaj czasowników, a unikaj mowy biernej. To sprawi, że Twój test będzie bardziej dynamiczny i interesujący dla widzów oraz precyzyjniejszy.

zasada 2. Tabele i wykresy jak najprostsze.

Jeśli już musisz, to bardziej skomplikowane zestawienia, wykresy, tabelki w formie wydruków rozdaj uczestnikom w momencie omawiania zagadnienia i poproś aby do nich zajrzeli. Dlaczego nie wcześniej? Bo zaczną oglądać, co przygotowałeś i nie będą Cię słuchać :-)
Gdy na slajdzie znajdzie się jednak jakiś wykres, niech będzie prosty, tak abyś mógł dosłownie w dwóch, trzech zdaniach go objaśnić. Staraj się aby na jednym wykresie omówić jedną tendencję.

zasada 3. Nie stosuj clipartów.

To takie ilustracje, które ma „w swoim magazynie” Power Point. Można je zaimportować do swojej prezentacji. Ale uwierz mi, nie warto. Większość to jakieś tandetne ilustracje, które nic nie wniosą do Twojej prezentacji, a na dodatek Twoi widzowie na pewno już je widzieli.

zasada 4. Ilustruj slajdy swoimi zdjęciami!

Podobnie jak w przypadku clipartów, możesz założyć, że Twoi widzowie już widzieli wyrastającą z rąk roślinkę, albo dwie dłonie uściśnięte na tle kuli ziemskiej. Też to znasz? ;-) No właśnie!
Jeśli często wygłaszasz prezentacje ze wsparciem multimediów, proponuję tworzenie banku własnych zdjęć, które następnie wykorzystasz. Lepiej pokazać „w akcji” kolegów z działu, przy autentycznych pracach niż trójkę uśmiechniętych osób, pochylonych nad laptopem. Kurczę, kto się śmieje w pracy do ekranu komputera?! (no chyba, że ogląda śmieszne filmiki albo fotki)

zasada 5. Nie przesadzaj z kolorami.

Zarówno z kolorem tła jak i czcionki. Zdecyduj i trzymaj się konsekwentnie, przez cały pokaz. Najlepiej na czarne litery na jasnym (białym) tle. Poza tym, rzutniki w różny sposób odtwarzają barwy przekazane z komputera i może się okazać, że to co było czytelne na ekranie monitora Twojego laptopa, będzie kompletnie nie do oglądania na ekranie ściennym, po „przepuszczeniu” przez rzutnik. Co do tła – nie polecam skomplikowanych faktur i nie upieram się przy firmowym logo na każdym slajdzie.

zasada 6. ostrożnie z animacjami!

Power Point ma funkcję „animacja niestandardowa”, dzięki której możesz np. wprowadzać treść slajdu na ekran, poprzez wjazdy z góry i z dołu, jakieś wkręcenia, wloty o różnym tempie itd. Jednym słowem tekst pojawia się z nagle i w karkołomny sposób. Po kilku „wjazdach” tekstu i to za każdym razem w inny sposób, i w innym tempie, staje się to delikatnie mówiąc wkur… Przepraszam irytujące :-)
Jeśli chcesz, aby na Twoich slajdach było więcej tekstu (patrz zasada 1) np. w podpunktach, to błagam Cię, zdecyduj się na jeden sposób wprowadzania tekstu. Oszczędzisz nieco nerwów widzom!
Poza tym, wprowadzenie stopniowo tekstu na slajd ma dobrą stronę – audytorium nie czyta slajdu a słucha, co masz do powiedzenia.

Wiem, że tym artykułem „muskam” tylko wierzchołek góry lodowej, ale mam nadzieję, że dla wielu osób, szczególnie zaczynających swoją przygodę z prezentacjami multimedialnymi, będą to cenne wskazówki. Na dodatek są one tak proste, że można je wprowadzić w życie już na najbliższej prezentacji.

Share on Facebook
Robert WarzyńskiO autorze: Robert Ważyński jest autorem książki "Nie boję się mówić" wydanej przez Wydawnictwo Złote Myśli, Jego flagowym przedsięwzięciem jest internetowy kurs "Tajna Księga Mówców" dostępny na platformie interkursy.pl. Na co dzień Robert wyżywa się literacko i filmowo na swoim blogu Tajniki Prezentacji i na YT.

Wpis Ci się podobał?

Świeżutkie artykuły i filmy na temat prezentacji i rozwoju osobistego wprost na Twoją skrzynkę!

10 komentarzy

Zostaw komentarz

Imię:

Strona www:

Treść komentarza: