Antystresowa checklista mówcy

Czy mówiąc do innych jesteś pewny siebie? Rozluźniony? Pozytywnie nastawiony? Czy z tego, co mówisz i jak się zachowujesz na scenie, w sali konferencyjnej emanuje prawdziwe zadowolenie z samego siebie, z bycia tu i teraz?

Jeśli na któreś z zadanych powyżej pytań odpowiadasz przecząco, to artykuł, który czytasz, pomoże Ci opanować negatywne emocje towarzyszące często wystąpieniom publicznym.

Oto 7 punktów, które możesz potraktować jak Antystresową Checklistę Mówcy.

1. Zrozum, że trema nie jest czymś złym. Nie walcz z nią. Staraj się już bardziej nie denerwować reakcjami swojego organizmu: walącym sercem, spoconymi dłoniami, przyśpieszonym oddechem itd. Przyjmij je do wiadomości.

Pamiętaj, wszyscy mówcy a także aktorzy, artyści odczuwają stres przed występem. Brytyjski aktor, David Niven wymiotował ponoć przed każdym przedstawieniem, w którym grał. Kilka lat temu świat obiegła informacja, że Lady Gaga była tak zdenerwowana przed jednym ze swoich koncertów iż omal nie doszło do odwołania występu. Jeśli denerwujesz się, znaczy to, po pierwsze, że Ci zależy a po drugie, że… nadal żyjesz.

2. Zastanów się skąd bierze się ten lęk i przejmij nad nim kontrolę. Czy boisz się, że innym się nie spodobasz albo, że nie będziesz mówić nic ciekawego? A może obawiasz się, że potkniesz się i wpadniesz na scenę „lotem koszącym”? Wypisz sobie powody stresu i sytuacje, których się obawiasz a obok każdej z nich napisz w dwóch – trzech zdaniach jak sobie z tym poradzisz.

Przykład:

„nie spodobam się wszystkim” – oczywiście, że nie, bo to niemożliwe! Na sali będą ludzie, którzy ocenią Cię pozytywnie ale będę też tacy, którzy z jakiś (nie wchodzimy teraz w temat z jakich) powodów stwierdzą, że nie przypadłaś im do gustu. Koncentruj się na pierwszych (poznasz ich po uśmiechu i pozytywnej, otwartej lekko pochylonej ku Tobie, postawie) a drugich… traktuj neutralnie.

„nie powiem nic ciekawego” – mam wartościowe informacje, z ciekawymi przykładami i zaskakującymi wnioskami. Mówię o tym, co jest dla mnie ważne i już sam ten fakt sprawi, że będę autentyczna i zaciekawię słuchaczy. Mam doświadczenie i wiedzę.

„potknę się wychodząc przed ludzi” – będę uważać przy wejściu na scenę. (już samo dobre wejście sprawi, że pewniej się poczujesz)

Zobaczysz, samo spisanie tych punktów i odpowiedzi na nie da Ci spokój.

3. Złap odpowiednią perspektywę. TWOJA prezentacja nie jest dla nikogo, oczywiście oprócz Ciebie, najważniejszym wydarzeniem dnia. Czy wyobrażasz sobie swoich widzów mówiących rano do męża/żony: „Kochanie dziś będę uczestniczyć w prezentacji wygłaszanej/szkoleniu prowadzonym przez […]. To najważniejsza chwila dnia, już nie mogę się doczekać!” No właśnie… Nawet jeśli „coś pójdzie nie tak” NIKT nie będzie tego rozpamiętywać w nieskończoność. A Ty wyciągnij wnioski i idź na przód.

Pamiętaj, że im więcej prezentacji wygłosisz, tym lepszym mówcą będziesz, nawet jeśli wciąż będziesz popełniać błędy. Przypomnij sobie jak to było, gdy próbowałeś opanować nowy program w komputerze albo uczyłeś się jazdy autem. W końcu nauczyłaś się tego.

4. Oni chcą aby poszło Ci dobrze! Bez względu czy to prezentacja wyników sprzedaży, czy szkolenie firmowe, czy występ na konferencji, widzowie będą trzymać za Ciebie kciuki abyś była inspirująca, przekonywująca, abyś „tylko” sprawnie i szybko przekazała informacje, bo oni chcą iść do swoich zadań.

Wyobraź sobie ludzi, którzy przyszli na film i siedząc w kinie tuż przed projekcją mówią do siebie: „Oby to był jakiś nudny gniot!” Niemożliwe? No pewnie! Oni chcą aby poszło Ci dobrze, skoro już tu są i siedzą, i słuchają. Masz 100 procent poparcia na wejściu. Nawet jeśli trochę to schrzanisz i tak wylądujesz na ponad 50 procent. A to już świetnie, bo aby zdać dzisiaj maturę abiturienci muszą uzyskać zaledwie 30 proc.

3. Zadbaj o swój stan  wewnętrzny. Przypomnij sobie, a najlepiej zapisz, swoje sukcesy związane z prezentacjami od czasów przedszkola (deklamacje wierszyków) po dzień dzisiejszy (wygłoszony referat albo świadomość, że nauczyłeś kogoś czegoś) Przeczytaj na głos listę. Warto abyś usłyszał swój głos mówiący dobre, pozytywne słowa do Ciebie. To doda Ci otuchy.

4. Zaakceptuj siebie, to jak wyglądasz, jak ruszasz się i jakim głosem mówisz. Nagraj swoje wystąpienie albo przygotowanie do prezentacji. Obejrzyj je. Posłuchaj swojego głosu. Przyzwyczajaj się do jego brzmienia. Może masz jakieś „ulubione” słowa, których nadużywasz? Staraj się je ograniczyć. Może pojawiają się w Twojej wypowiedzi słynne „yyy” i „eee”? Jak je wyeliminować? Mówić wolniej i stosować pauzy. Przy przecinku krótsze a w miejscu kropki dłuższe. To cała tajemnica. Pauzy załatwią również temat zadyszki i eliminują dramatyczne próby zaczerpnięcia powietrza w jak najkrótszym czasie.

Teraz zajmij się swoją gestykulacją. Co byś poprawił albo wyeliminował? Wykonujesz dużo nerwowych gestów a może wręcz przeciwnie stoisz bez ruchu a ręce zwisają Ci swobodnie wzdłuż ciała, jak u małpy? Samo obejrzenie siebie na video spowoduje, że poprawisz swoje prezentacje pod względem mowy ciała.

Na moich szkoleniach ludzie po 2-3 godzinach robią niesamowite postępy. Sami nie mogą uwierzyć, że idzie im tak łatwo. Stają się pewniejsi siebie i zaczynają wierzyć, że mogą być dobrymi prezenterami. Zawsze mówię wtedy, że pierwszym krokiem do tego aby być pewnym na scenie jest zaakceptowanie i POLUBIENIE siebie. To, że się lubisz przekłada się na Twój stosunek do widowni. Tylko człowiek, który lubi siebie jest w stanie polubić innych. Twój pozytywny stosunek do widzów będzie emanować z każdego twojego ruchu, słowa i gestu!

5. Wejdź na odpowiedni poziom energii. Prezentacja to wymiana energii między prowadzącym a audytorium. Jeśli Twoja energia (czytaj ekspresja) będzie na zbyt niskim poziomie to uśpisz albo zanudzisz swoją publiczność. Jeśli na zbyt wysokim, to możesz być posądzony o to, że coś wziąłeś a może raczej, że czegoś dziś nie wziąłeś ;-) Jeśli miałbym wybierać, to na pewno lepiej wejść przed ludzi ze zbyt dużą energią i potem ewentualnie ją obniżyć niż na odwrót.

Jak podładować się przed wystąpieniem? Posłuchaj swoich ulubionych piosenek. Pochodź zdecydowanym krokiem przed salą, o ile możesz. Tuż przed rozpoczęciem wystąpienia stań w wyprostowanej pozycji i podeprzyj się lekko rękoma w okolicach pasa. Postój tak 2-3 minuty. To jedna z tzw. „pozycji mocy”, które sprawiają, że czujemy się pewniej. Badania naukowców z Uniwersytetu w Harvardzie wykazały, że w takiej pozycji nasz organizm produkuje więcej testosteronu, hormonu dominacji a obniża wydzielania kortyzolu, hormonu stresu o 15-20 procent. Innym sposobem podniesienia sobie testosteronu jest… głośny krzyk!

7. Bądź wdzięczna za to, że możesz mówić do tych ludzi. Nie traktuj prezentacji jako kary lecz jako szansę do zabłyśnięcia albo nagrodę za ciężką pracę, solidność, systematyczność, konsekwentne dążenie do celu.

Na scenie nie ląduje byle kto

Powiedz sobie przed startem: „Jestem wdzięczna, za to, że mogę wystąpić przed tymi wspaniałymi ludźmi. To dla mnie szansa. To będzie świetna, inspirująca, sprawnie poprowadzona prezentacja”. Wdzięczność za to, co spotyka nas w życiu jest warunkiem szczęścia. Jeśli już spotkała Cię konieczność wygłoszenia mowy, to niech to będzie Twoja szczęśliwa prezentacja! Teraz skieruj swoją uwagę na ludzi. Uśmiechnij się do nich i… zaczynaj!

Życzę Ci samych udanych prezentacji!

Jeśli masz swoje sprawdzone sposoby na radzenie sobie z tremą przed wystąpieniem, koniecznie podziel się z Czytelnikami bloga!

 

Share on Facebook
Robert WarzyńskiO autorze: Robert Ważyński jest autorem książki "Nie boję się mówić" wydanej przez Wydawnictwo Złote Myśli, Jego flagowym przedsięwzięciem jest internetowy kurs "Tajna Księga Mówców" dostępny na platformie interkursy.pl. Na co dzień Robert wyżywa się literacko i filmowo na swoim blogu Tajniki Prezentacji i na YT.

Wpis Ci się podobał?

Świeżutkie artykuły i filmy na temat prezentacji i rozwoju osobistego wprost na Twoją skrzynkę!

2 komentarzy

Odpowiedz na „Robert WażyńskiAnuluj pisanie odpowiedzi

Imię:

Strona www:

Treść komentarza: