Nie załamuj się po nieudanym wystąpieniu

Nawet po 7 latach występowania przed publicznością, po około 550 prezentacjach, zdarzają mi się nieudane wystąpienia. Oczywiście nie jest to kompletna klapa typu: ludzie wychodzą z sali w trakcie prezentacji rzucając na odchodnym: „temu Panu już dziękujemy”.

Dla mnie klapa to brak zainteresowania widowni, ukradkowe spojrzenia na zegarki, niechęć do uczestniczenia w zaproponowanych ćwiczeniach, rozmowy znudzonych uczestników konferencji.

Nie wierzę gdy ktoś mówi „u mnie takie rzeczy nie zdarzają się”. Ja wiem, że zdarzają się każdemu, zwłaszcza na początku pracy prezentera i dziś mam zamiar pomóc Ci poradzić sobie mentalnie z taką nieudaną prezentacją.

Po pierwsze, musisz zrozumieć, że nigdy nie będzie tak, że Twoja osoba i Twoje wystąpienie, przypadnie do gustu wszystkim. Zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony. Ludzie dają werbalny lub niewerbalny komunikat, że są z czegoś/kogoś niezadowoleni. Pogódź się z tym. Powiedz sobie: „nic się nie stanie jeśli ktoś okaże swoje niezadowolenie, nie będę się tym zadręczał”

Po drugie, daj sobie prawo do popełniania błędów i ucz się na nich. Obserwuj reakcje widzów na Twoje zachowanie i eliminuj to co „nie wypaliło” a dopracowuj te elementy, które przypadły do gustu słuchaczom. Pamiętaj, że nie jesteś saperem i możesz pomylić się więcej niż jeden raz…

Po trzecie, zdaj sobie sprawę z tego, że każde nieudane wystąpienie prowadzi Cie do tego idealnej, wymarzonej prezentacji. Idź małymi krokami do przodu. Ćwiczenia czynią mistrza. Nie ma lepszej drogi do sukcesu jak wykorzystywanie każdej szansy na przemawianie do ludzi!

Po czwarte, nie rozpamiętuj złych rzeczy, które wydarzyły się podczas prezentacji. Myśląc negatywnie: „nie, nie nadaje się do tego”, moje kolejne przemówienie znowu zakończy się klapą” przyciągasz do siebie złe wydarzenia. Gdy ja wracam do domu po nieudanym wystąpieniu staram się nie wracać do niego myślami, oczywiście o ile nie mam sobie nic do zarzucenia. Jeśli mam, to zastanawiam się jak to poprawić.

Po piąte, myśl pozytywnie: „ta prezentacja to dla mnie szansa”, „jesteś świetnie przygotowana”, „pójdzie mi znakomicie”. Te technikę zastosowałem przed moją prezentacją w Klubie Ludzi Sukcesu w warszawie, jaką wygłaszałem w połowie listopada 2009. Wiedziałem, że mój wykład, po raz pierwszy prowadzony w stolicy to dla mnie szansa na zaprezentowanie się szerszej publiczności i liczę, że zawarte tam znajomości i kontakty zaowocują w przyszłości np. możliwością prowadzenia szkoleń z wystąpień publicznych. Zatem znajdź sobie i w sobie pozytywną motywację.

Po szóste, musisz wiedzieć, że widzowie chcą aby poszło Ci dobrze. Dlaczego? Bo chcą abyś powiedział/a im coś ważnego, inspirującego, coś co ułatwi im życie. Z drugiej strony oznacza to odpowiedzialność za wygłaszane przemówienia ale wydaje mi się, że jesteś człowiekiem, który ma ambicje by mówić i inspirować ludzi do działania.

Mam do Ciebie prośbę, wróć do tego wpisu po… nieudanym wystąpieniu. Powinno pomóc.

Share on Facebook
Robert WarzyńskiO autorze: Robert Ważyński jest autorem książki "Nie boję się mówić" wydanej przez Wydawnictwo Złote Myśli, Jego flagowym przedsięwzięciem jest internetowy kurs "Tajna Księga Mówców" dostępny na platformie interkursy.pl. Na co dzień Robert wyżywa się literacko i filmowo na swoim blogu Tajniki Prezentacji i na YT.

Wpis Ci się podobał?

Świeżutkie artykuły i filmy na temat prezentacji i rozwoju osobistego wprost na Twoją skrzynkę!

Zostaw komentarz

Imię:

Strona www:

Treść komentarza: