Ninja prezentacji vs Samuraj prezentacji

ninja_prezentacjiWchodzisz do sali, za chwilę masz wygłosić wystąpienie. Rozkładasz materiały, instalujesz sprzęt. Powoli sala zapełnia się. Nagle… zauważasz, że jedna z uczestniczek  rzuca w Twoim kierunku zabójcze spojrzenia.
– O kurczę, będą kłopoty! – myślisz.

Zerkasz na nią ukradkiem. W pewnym momencie wasze spojrzenia spotykają się. To trwa ułamek sekundy ale Ty już wiesz To ninja – śmiertelnie groźny zamachowiec – zabójca*
Czy mam jakieś szanse w starciu z tą maszyną do zabijania… prezentacji? – zastanawiasz się nerwowo przekładając po raz trzeci materiały z jednego końca biurka na drugi.
Już widzisz w wyobraźni jak w trakcie Twojego wystąpienia rzuca w siebie bronią shuriken** albo przynajmniej rzuca się na Ciebie z pilnikiem do paznokci i próbuje zadać śmiertelny cios!

W sytuacji opisanej powyżej masz tylko jedną możliwość i uprzedzić atak! Musisz być tylko szybsza/y od ninja.

Co w takiej sytuacji robi zaprawiony w bojach Samuraj*** Prezentacji? Czujnie obserwując każdy ruch Ninja, zbliża się do niego i… grzecznie wita :-] uprzedzając atak i separując „przeciwnika” od reszty audytorium.

Możesz zagadać w taki sposób:
– Bardzo mi miło, że dotarła Pani na naszą prezentację. Proszę mi powiedzieć co nakłoniło panią do przyjścia: temat, materiały a może prowadzący?

Nieważne co powiesz (możesz nawet zapytać jakie są korki na drogach) bo po chwili Ninja wystrzeli do Ciebie z pretensjami typu:
– Ostatnio byłam na prezentacji i nie dostałam upominku!
albo:
– Kupiłem oprogramowanie i się zawiesza!
albo
– Mam kłopoty z aktualizacją
lub:
– Wasz ultra cichy odkurzacz zagłusza dzwony z pobliskiego kościoła i już dwa razy spóźniłam się na poranną mszę.
lub
– Na ostatnim szkoleniu zabrakło kawy i… zasnęłam. Nikt mnie nie obudził i spędziłam noc w sali konferencyjnej

Co daje Ci ta technika unieszkodliwienia Ninja?
Twój „śmiertelny wróg” powie Ci w cztery oczy, na osobności jaki ma problem. Nie zaatakuje Cię z nienacka (albo z nacka) przy 50 osobach, w połowie prezentacji. Powie Ci to właśnie teraz, prywatnie, bo nie wytrzyma.
No chyba, że trafisz na mistrza walki prezentacyjnej, który nie da po sobie poznać, że ma pretensje, tylko wyciągnie je przy wszystkich, ale na to nie masz już wpływu.

Przyjmijmy jednak założenie, że pani z pretensjami „pękła” i powiedziała co jej leży na wątrobie.
Co robisz w takiej sytuacji?
W trakcie prezentacji, w odpowiednim momencie mówisz:
– Na ostatnim szkoleniu zabrakło mi dla wszystkich upominków zatem dziś dostaną Państwo dodatkowo…
albo:
– Mieliśmy ostatnio kilka uwag od użytkowników, że nasze oprogramowanie zawiesza się. Mogę Państwa zapewnić, że po dokonaniu drobnych poprawek wszystko działa bez zarzutu. W sprawie kłopotów technicznych i aktualizacji proszę kontaktować się z naszym biurem klienta.

Zwróć uwagę co zrobiliśmy. Wyjęliśmy shuriken z ręki ninja. Po co ma w nas rzucać z całej siły zatrutą stalą, jak my sami tylko lekko drasnęliśmy się metalem. Po co ktoś ma nas atakować, skoro sami przyznaliśmy się, że coś jest „nie halo” i podaliśmy rozwiązanie.
Nawet gdy Ninja będzie miała :) jeszcze jakieś pretensje możemy poprosić o wyartykułowanie ich po naszej prezentacji (znowu odsyłamy ją do rozmowy w cztery oczy)
– Dziękuję Pani za to pytanie. Proszę o podejście do mnie po zakończeniu prezentacji a spokojnie porozmawiamy.

I tyle.

Aha, pomysł na to jak pokonać Mistrza Ninja, który zachował swój atak na samą prezentację, znajdziesz w video Gdy ktoś krytykuje Twój produkt

Pozdrawiam
PS. Autorem rysunku do tego artykułu jest Sławek Kilian, mój kolega, grafik pracujący razem ze mną w Gdańskim Wydawnictwie Oświatowym.

*Ninja to japońscy wojownicy specjalizujący się w szpiegowaniu, zamachach i sztukach walki. Brali oni udział w tajnych operacjach i zamachach, służyli również jako najemnicy, a przede wszystkim jako wyspecjalizowani zabójcy. Działali od XII do XIX wieku /źródło: Wikipedia/
**Shuriken – broń ninja popularnie zwana gwiazdką. Czasem był to po prostu mały nóż do rzucania. Nazwa pochodzi od: Shu – ręka, Ri – wyrzut, Ken – ostrze. Najczęściej były rzucane w witalne części ciała. Nieraz powlekane śmiercionośną trucizną działającą na układ krążenia.
*** Samuraj – polecam obejrzenie kilku filmów Akira Kurosawa z Toshiro Mifune w roli głównej. I wszystko jasne!

Share on Facebook
Robert WarzyńskiO autorze: Robert Ważyński jest autorem książki "Nie boję się mówić" wydanej przez Wydawnictwo Złote Myśli, Jego flagowym przedsięwzięciem jest internetowy kurs "Tajna Księga Mówców" dostępny na platformie interkursy.pl. Na co dzień Robert wyżywa się literacko i filmowo na swoim blogu Tajniki Prezentacji i na YT.

Wpis Ci się podobał?

Świeżutkie artykuły i filmy na temat prezentacji i rozwoju osobistego wprost na Twoją skrzynkę!

4 komentarzy

Zostaw komentarz

Imię:

Strona www:

Treść komentarza: