Noc z Edith Piaf

Mężczyzna otwiera oczy. Próbuje coś powiedzieć ale jego głos nie wydostaje się z gardła. Z trudem łapie oddech. Klatka piersiowa podnosi się na chwilę i gwałtownie opada.
– Tato, chcesz się napić? – czterdziestoletni mężczyzna trzyma w ręce szklankę z wodą.
Staruszek nie może nawet skinąć głową ale jego oczy mówią „tak”. Po chwili czuje na ustach łyżeczkę z wodą. Pije a właściwie ssie kilka kropel. Zamyka oczy i zapada w niespokojny sen.
Opiekun wraca do biurka, na którym leży otwarty laptop. Pracuje w tym małym pokoju od kilkunastu godzin. Od czasu do czasu, przestaje stukać w klawiaturę i spogląda na umierającego Ojca.

W zbiorowisku cichych dźwięków, kilka centymetrów nad poduszką, słychać ból.
Syn odpina dwa guziki piżamy, znajduje wenflon. Otwiera strzykawkę z morfiną i poprzez plastikowy wlew wprowadza narkotyk do cierpiącego ciała.
– Już dobrze. Zaraz przestanie boleć – mówi cicho.
Całuje ojca i patrzy jak jego łza, która przed chwilą spadła, płynie po nieogolonym, wychudzonym policzku taty.

Buczenie. Bulgotanie bąbelków powietrza w aparacie tlenowym, pożyczonym z hospicjum. Maszyna pracuje non stop od kilku godzin. Za każdym razem gdy opiekun próbuje ją wyłączyć, pacjent budzi się zaniepokojony.
– Tatuś, wyłączę to na pięć minut i zaraz włączę. Wytrzymaj trochę bez tego, proszę… Chcesz, puszczę Ci muzykę.
Z głośnika w noc wypływa głos Edith Piaf: „Milord”, „Non, je ne regrette rien”. Po kilkudziesięciu minutach płyta kończy się. Syn znowu wciska „play”.
Zagraj to jeszcze raz Edith, dla taty!
Tak będzie już do rana. Dwóch mężczyzn i francuska piosenkarka.

Powoli robi się jasno. Do pokoju wchodzi zaspana kobieta.
– Robert, dlaczego mnie nie obudziłeś? Jedziesz przecież do pracy, powinieneś pospać.

Biorę prysznic i zmywam z siebie sen, który nagle pojawił się. Jem śniadanie. Wchodzę do pokoju gdzie teraz wartę pełni mama.
– Tata, trzymaj się. Wieczorem się zobaczymy.
Całuję go i czuję, że chcę stąd wyjść. Wyjść i nie myśleć.

Nie zobaczyliśmy się już.
Tata zmarł o godzinie 16.15 dziewiętnastego października 2009 roku.

.

Share on Facebook
Robert WarzyńskiO autorze: Robert Ważyński jest autorem książki "Nie boję się mówić" wydanej przez Wydawnictwo Złote Myśli, Jego flagowym przedsięwzięciem jest internetowy kurs "Tajna Księga Mówców" dostępny na platformie interkursy.pl. Na co dzień Robert wyżywa się literacko i filmowo na swoim blogu Tajniki Prezentacji i na YT.

Wpis Ci się podobał?

Świeżutkie artykuły i filmy na temat prezentacji i rozwoju osobistego wprost na Twoją skrzynkę!

2 komentarzy

Zostaw komentarz

Imię:

Strona www:

Treść komentarza: