Stan up time w wystąpieniach publicznych

stan up time w wystąpieniach publicznychRoger Federer wygrywając finał kolejnego turnieju tenisowego, Bono śpiewający z kolegami z U2 „Where the streets have no name” i Anthony Robbins motywujący wielotysięczny tłum swoim porywającym wystąpieniem. Co łączy ich w momencie gdy czarują publiczność swoją grą, głosem i siłą?
Wszyscy są w stanie up time!

To wymarzony stan dla sportowców, artystów, biznesmenów oraz trenerów, mówców, coachów.

Ty też czasami doświadczasz tego wspaniałego uczucia, gdy nie zastanawiasz się jak masz coś zrobić a robisz to fantastycznie i… nieświadomie. Gdy grasz w ulubioną grę komputerową, nie zastanawiasz się jak wcisnąć przycisk na padzie czy klawiaturze. Gdy uderzasz piłkę do siatkówki na plaży nie toczysz wewnętrznych dialogów jak ułożyć dłoń i jak ustawić nogi. Gdy prowadzisz auto nie myślisz za każdym razem: teraz puszczę gaz, wcisnę sprzęgło i przesunę tę wajchę między fotelami aby zmienić bieg. Wszystko dzieje się poza Tobą. To jest właśnie stan up time.
Pomyśl jak by to było gdyś umiał wprowadzać się w ten stan przed ważnymi/stresującymi momentami w swoim życiu, chociażby właśnie przed prezentacją…

Już za chwilę dowiesz się jak osiągnąć ten stan nieświadomej kompetencji aby pozbyć się stresu przed wystąpieniem i wygłosić bez trudu, bo nieświadomie (!) bardzo dobrą prezentację.

Up time to stan Twojej podwyższonej koncentracji ale na zewnątrz! To bardzo ważne abyś nie koncentrował się na tym co jest wewnątrz Ciebie (przed prezentacją masz wiele wątpliwości – Twój wewnętrzny krytyk mówi: nie uda się, uciekaj!) Pamiętaj: żadnych negatywnych wizualizacji!

W stanie up time nie prowadzisz dialogów wewnętrznych, nie zastanawiasz się jak masz coś zrobić. Po prostu wychodzisz na scenę i robisz to! Korzystasz ze swoich wewnętrznych zasobów, swoich umiejętności, z których czasami nie zdajesz sobie sprawy.

Bardzo dobrze opisuje to Richard Bandler:
„Ucz się od samego siebie jak wiele już potrafisz”

Może nawet nie wiesz jakim jesteś świetnym mówcą? Nie zdajesz sobie sprawy ze swoich umiejętności w tej dziedzinie? Może okaże się, że w stanie up time nie będziesz mieć kłopotów ze znalezieniem słów, przestaniesz się jąkać ze strachu, znajdziesz odpowiedź na wszystkie pytania. Wiesz dlaczego? Bo wyłączysz swój świadomy, analityczny umysł, który w takich sytuacjach tylko będzie Ci przeszkadzać!

Jak wejść w stan up time?

Po pierwsze – poprzez doświadczenie, czyli wielokrotne wykonywanie i powtarzanie tej samej czynności. Robisz to tak często, że nie musisz myśleć jak to zrobić. W przypadku wystąpień publicznych ja swój stan up time osiągam po kilku wygłoszeniach tej samej prezentacji. Oczywiście trenuję także w domu a nie tylko przed publicznością :) Muszę jeszcze dodać, że w swoim życiu wygłosiłem już ponad 700 prezentacji zatem jest mi łatwiej wchodzić w ten stan.

Po drugie – są ćwiczenia, dzięki którym nauczysz się odczuwać ten stan. Ćwiczenia te mają za zadanie skoncentrowanie Twojej uwagi na jakiejś czynności abyś, krótko mówiąc, nie myślał za dużo.

Możesz skorzystać z kilku propozycji takich zabaw opublikowanych na stronie Fitness Mózgu. takich jak color game, alfabet game, NASA game. Świetnym ćwiczeniem na osiągnięcie stanu up time jest… żonglowanie.
Ja natomiast chcę Ci dziś zaprezentować technikę windy.

Technika windy
Winda oznacza przejście ze stanu relaksu do stanu up time. Zatem najpierw musimy ze stanu „normalnego” przejść w relaks. Może być to nieco trudne tuż przed prezentacją ale spróbujmy :)
1. Zamknij oczy
2. Weź 5 głębokich wdechów – skup się tylko i wyłącznie na swoim oddechu, nic do siebie nie mów.
3. Otwórz oczy i bardzo intensywnie skoncentruj się na tym co widzisz, słyszysz i czujesz. Cały czas „na zewnątrz”! Interesują Cie tylko zewnętrzne bodźce.
Teraz powinieneś być w stanie up time. Jeśli za pierwszym razem nie wyjdzie, spróbuj ponownie. Trenuj i ćwicz.
Wykonaj tę technikę na minutę przed prezentacją czy inną stresującą sytuacją.

Możesz również wprowadzać się w stan up time grami, o których wspomniałem wyżej a będąc w takim stanie zrobić tzw. „kotwicę”. Kotwiczenie polega na powiązaniu konkretnych bodźców z emocjami/zasobami i zachowaniami, jakie chcemy wywołać na żądanie. Potem „odpalasz” kotwicę tuż przed wystąpieniem i automatycznie jesteś w stanie up time. Wszystko to kwestia wprawy i… wiary!
Jeśli interesuje Cię ten temat wpisz w google hasło „nlp kotwiczenie” i poczytaj :)

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
Autorem ilustracji do tego artykułu jest Sławek Kilian.
– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –  –

Jeśli wpis Ci się spodobał i uznasz go za przydatny, kliknij proszę „Lubię to” (na górze wpisu)
Jak zwykle komentarze, pytania bardzo mile widziane!

Share on Facebook
Robert WarzyńskiO autorze: Robert Ważyński jest autorem książki "Nie boję się mówić" wydanej przez Wydawnictwo Złote Myśli, Jego flagowym przedsięwzięciem jest internetowy kurs "Tajna Księga Mówców" dostępny na platformie interkursy.pl. Na co dzień Robert wyżywa się literacko i filmowo na swoim blogu Tajniki Prezentacji i na YT.

Wpis Ci się podobał?

Świeżutkie artykuły i filmy na temat prezentacji i rozwoju osobistego wprost na Twoją skrzynkę!

40 komentarzy

Odpowiedz na „JolantaAnuluj pisanie odpowiedzi

Imię:

Strona www:

Treść komentarza: