444 słowa. 2 minuty czytania przed Tobą
Zła prezentacja multimedialna może zepsuć odbiór Twojego wystąpienia.
Kto z nas nie widział tych wstrząsających przykładów? Kolorowe, migające literki, niebieski tekst na fioletowym tle, kiczowate ilustracje i teksty jak: „Dziękuję za uwagę” albo „Zapraszamy na 15 minut przerwy”. A wykresy? Niezrozumiałe legendy, gdzie każda linia jest innego koloru, a dane wyglądają jak przypadkowo porozrzucane punkty na kartce. Cóż, nie trzeba mieć specjalnych umiejętności, by wiedzieć, że to pewny sposób na zniechęcenie odbiorców do tego, co mamy do powiedzenia.
Nie zawsze dbałem o wygląd moich slajdów. Wielokrotnie „wrzucałem” na nie masę tekstu by podpowiadał mi, co mam mówić. Im więcej prezentacji przygotowywałem, tym bardziej przekonywałem się, jak ważny jest odpowiedni wygląd slajdów. To nie jest tylko kwestia estetyki. Chodzi o to, jak odbierana jest cała prezentacja. Slajdy mają wspierać przekaz, nie go przyćmiewać.
Co zrobić, aby slajdy stały się sprzymierzeńcami, a nie wrogami Twojego wystąpienia? Oto kilka zasad. Pomogą Ci w stworzeniu prezentacji, która zostanie zapamiętana.
Minimalizm to klucz. Slajd ma być pomocnikiem, a nie zapisem całego wystąpienia. Jeśli wrzucisz na niego zbyt dużo tekstu, widzowie zaczną czytać, zamiast słuchać. Zamiast całych akapitów, wybierz jedno, dwa krótkie zdania lub hasła, które pomogą Ci przypomnieć, o czym mówić. A jeśli masz już tekst, używaj dużych czcionek – im większe litery, tym lepsza widoczność!
Tabele i wykresy – tylko te, które są naprawdę konieczne. Jeśli nie musisz, unikaj dodawania skomplikowanych wykresów, które są trudne do odczytania z odległości. Jeśli już koniecznie musisz pokazać dane, stwórz prosty wykres, który można wyjaśnić w dwóch zdaniach. A jeśli jest to zbyt trudne do wyjaśnienia na slajdzie, rozdaj uczestnikom wydruki, by nie odwracali uwagi od Ciebie.
Kolory – mniej znaczy więcej. Zamiast szaleć z kombinacjami barw, postaw na klasyczne kontrasty: czarny tekst na jasnym tle to sprawdzony sposób, by zachować czytelność. Pamiętaj, że rzutniki mogą wyświetlać kolory inaczej niż na monitorze Twojego laptopa, więc lepiej testować kolory wcześniej.
Animacje – używaj ich z umiarem. PowerPoint oferuje mnóstwo opcji, ale „wjazdy” tekstu z różnych stron i nagłe zmiany tempa wprowadzają chaos i irytację. Jeśli już musisz dodać animację, niech będzie prosta i spójna. W ten sposób pozwolisz widzowi skupić się na treści, a nie na „spektaklu”.
Te zasady to dopiero początek. Chociaż „muskam” tylko wierzchołek góry lodowej, wierzę, że dla tych, którzy zaczynają swoją przygodę z prezentacjami, mogą to być bardzo pomocne wskazówki. A co najważniejsze – są one na tyle proste, że można wprowadzić je od razu, bez zbędnego stresu.
A na koniec – pamiętaj, slajdy mają być jak Twój najlepszy przyjaciel – mają Cię wspierać, a nie zdominować całą prezentację. A jeśli już zaszalejesz z animacjami, przynajmniej masz szansę na to, aby publiczność zapamiętała cię na długo… No, przynajmniej jako osobę, która potrafi zrobić show!
fot. freepik