Jak radzić sobie ze stresem, panować nad mową ciała i dbać o głos

Jednym z największych wyzwań dla osób, które występują publicznie jest stres. Stres nas paraliżuje. Powoduje, że zapominamy wątków. Sprawia, że nie pamiętamy chronologii naszego wystąpienia. To normalne. Jeśli masz ten problemy nie oznacza, że jesteś osobą niepoukładaną, tylko, że jesteś w gronie 99 procent ludzi, których problem stresu dotyka. Dotyczy to zarówno osób występujacych na scenie incydentalnie jak i mówców, którzy stają przed widownią codziennie. Trema przed prezentacją może być mobilizująca a stresem możesz zarządzać.

Poranek z Tajnikami prezentacji – nowy Live na Facebooku

Stresowi przed prezentacją, mowie ciała i higienie głosu poświęciłem pierwszy odcinek audycji “Poranek z tajnikami prezentacji”. Live na Facebooku na stronie tajnikiprezentacji odbywa się w każdą sobotę o godzinie 8.30. Serdecznie Cię zapraszam a jeśli nie możesz być na żywo to obejrzyj nagranie w innym terminie. Fanpage tajnikiprezentacji na FB.

Jak radzić sobie ze stresem

Nie uda Ci się wyłączyć stresu na pstryknięcie palcami ale możesz zadbać o warunki zewnętrze aby jak najmniej Cię stresowały. Zastanów się czego przed lub w trakcie wystąpienia się boisz i co możesz zrobić aby do stresującej sytuacji nie doszło. Jeśli boisz się, że zapomnisz wątków przemówienia, miej przy sobie kartkę z najważniejszymi punktami. Zerknij na nią od czasu do czasu i skontroluj czy działasz zgodnie z planem. Nikt Cię za to nie zabije. Jeśli obawiasz się, że może Ci zaschnąć w gardle z nerwów weź ze sobą… szklankę wody! Ale odkrywcze! A wiesz ile osób o tym zapomina?!

Druga ważna sprawa to złapanie odpowiedniej perspektywy do swojej prezentacji. Dla Ciebie jest ona najważniejszym punktem dnia ale czy jest tak dla ludzi, którzy będą Cię słuchać? Uwierz mi, nikt nie żyje Twoim wystąpieniem od rana a po jego zakończeniu nie będzie ono głównym tematem rozmów. Wyluzuj!

Powinieneś też wiedzieć, żę już na samym wstępie, zanim rozpoczniesz mowę, ludzie życzą Ci jak najlepiej! Wyobraź sobie sytuację, gdy wybierasz się do kina, na film. Czy wolisz by była to dobra produkcja czy jakiś gniot? Oczywiście chcesz aby to były dobrze spędzone dwie godziny! Tak samo myślą uczestnicy Twojej prezentacji. Chcą aby poszło Ci dobrze bo jeśli tak będzie, to wyniosą korzyść ze spędzonego z Tobą czasu.

Ważne są też Twoje oczekiwaniach wobec siebie. Nie musisz być perfekcyjny, nie musisz jednym wystąpieniem zmienić ludzkiego życia. Daj widzom rzetelną informację, powód do tego by się nad czymś zastanowili. Wskaż jakie działanie po Twojej prezentacji mogą podjąć. No i zmieść się w zaplanowanym czasie. Jeśli uda ci się zaoszczędzić kilka – kilkanaście minut to ludzie będą Cię kochać 😉

Jeśli chcesz zapanować nad stresem to polecam Ci mój ebook “Od roztrzęsionej galarety po kamienny spokój”.

Mowa ciała, która wpłynie na pozytywny odbiór tego, co mówisz

Profesor Albert Mehrabian, kilkadziesiąt lat temu na Uniwersytecie w Los Angeles przeprowdził eksperyment dotyczący korelacji między tym, co mówimy a jak to mówimy oraz co przy tym robimy. Na podstawie wyników sfomułował zasadę 7-38-55. Zgodnie z tą zasadą 7 procent “wagi”naszego komunikatu to słowa, czyli treść. 38 procent to głos czyli jak wypowiadamy nasz komunikat. Pozostałe 55 procent to mowa naszego ciała, czyli jak się przy tym zachowujemy.

Na tej podstawie można by wysnuć wniosek, że skoro tylko 7 procent to słowa a 93 procent to komunikaty niewarbalne to znaczy, że nie jest ważne co mówimy tylko jak to mówimy i co przy tym robimy. To oczywiście nieprawda! Wyobraź sobie, że chcesz wytłumaczyć znajomemu gdzie masz schowany zapasowy klucz do mieszkania bez używania słow. Możesz używać gestów ewentualnie dodać mruczenie albo wzdychanie 😉 No tak się nie da. Możemy zatem odetchnąć – słowa mają znaczenie. Co zatem z zasadą profesora M?

Ma ona zastosowanie i jest prawdziwa w sytuacji, gdy nasz komunikat jest niespójny to znaczy coś mówimy a nasze ciało lub sposób wypowiadania słów temu przeczą. Opowiadam o tym na filmie od 16 min. 20 sek. nagrania.

Co zatem zrobić aby nasz komunikat niewerbalny wspierał to, co mówimy?

Kontrolować skubańca! Jak się za chwilę dowiesz nie jest to aż takie trudne.

Pierwsze wrażenie możemy zrobić tylko raz. Dlatego bardzo Cię proszę weź to pod uwagę. Panuj nad tym co robisz, jak się zachowujesz nie tylko od startu prezentacji ale znacznie wcześniej. Gdy pojawisz się w sali, rozmawiasz z organizatorami konferencji, rozkładasz swoje materiały, witasz się z uczestnikami. To nie jest czas na bieganie w poszukiwaniu pana od klimatyzacji albo jeszcze dłuższego przedłużacza. Dlatego proszę rozważ przybycie na salę odpowiednio wcześniej. Ja przyjedżałem na swoje prezentacje co najmniej godzinę przed rozpoczęciem a czasem i półtorej.

Czas przed godziną Zero wykorzystaj na porozmawianie ze swoimi widzami jeden na jeden albo w małych grupach i zbudowanie pierwszej relacji a równolegle na odstresowanie się przed wystąpieniem. Rozmowa da Ci szansę na poznanie osobiste widzów a także na dobre zaprezentowanie siebie (szukaj tego, co Was łączy). Może ktoś zada Ci pytanie, które będzie punktem rozpoczęcia Twojej prezentacji ? Możesz wtedy powiedzieć: “Przed chwilą padło bardzo ciekawe pytanie od Pani Katarzyny i pozwólcie, że od tego zacznę”. Tak płynnie przejdziesz do swojego wystąpienia.

A co do stresu to rozmawiając tuż przed prezentacja z innymi osobami nie masz czasu myśleć o swoich obawach. W umyśle nie ma już miejsca na inne tematy. O moim doświadczeniu w tym aspekcie opowiadam od 12 min. 25 sek. nagrania.

Twoje ciało powinno mówić widzom: “Możecie czuć się bezpiecznie. Ze mną nie zmarnujecie czasu”.

Kiedy już staniesz przed widownią i zaczniesz swoją opowieść postaraj się aby Twoje ciało mówiło: “Jestem pewny siebie, wiem o czym mówię, jestem miłą i sympatyczną osobą. Możecie czuć się przy mnie bezpiecznie. Nie zmarnujecie czasu podczas mojej prezentacji”. Aby to osiągnąc pamiątaj o trzech najważniejszych elementach mowy ciała: postawie, kontakcie wzrokowym i gestykulacji.

Gdy wyjdziesz, stań na froncie sceny lub tego miejsca, gdzie wygłaszasz prezentację, gdy sceny nie ma fizycznie. Stań na kilka sekund bez słowa, uśmiechnij się i popatrz na swoich widzów. Po chwili zacznij mówić. Stój na prostych nogach a Twoje stopy niech bedą na szerokości barków. Bądź stabilny, nie kiwaj się na boki i nie chodź dwa kroki do przodu i krok do tyłu bo wiem z doświadczenia, że denerwuje to widzów. Sam kiedyś tak robiłem 😉

Mówiąc patrz przez kilka sekund na jedną osobę, potem przenieś wzrok na kolejną. Postaraj się co jakiś czas delikatnie uśmiechnąć. Twój głos brzmi wtedy znacznie przyjaźniej a Twój uśmiech na pewno zostanie odwzajemniony przez kogoś z sali co doda Ci otuchy i poczujesz się pewniej, Co do gestów to bardziej szczegółowo omawiam i oczywiście pokazuję na filmie od 24 min. 20 sek.

Teraz napiszę tylko, że gestykulujemy od pasa do linii barków. Poćwicz gesty przed prezentacją, nie rób niczego na siłę. Gestykulacja musi byś spójna z Tobą. Jeśli jesteś osobą spokojną, dość powolną to nie zmuszaj się do szybkich ruchów bo bedziesz wyglądać nienaturalnie a dla niektórych może śmiesznie.

Pamiętaj też o gestach, które mogą sabotować Twój przekaz: zamknieta postawa, obejmowanie się, drapanie po szyi, uciekanie wzrokiem gdzieś powyżej głów widzów albo patrzenie im na nogi. To takie szczegóły, które widzowie “zobaczą podświadomie” a potem zadadzą sobie pytanie: Czy on/ona mówi prawdę???

Postaraj się unikać takiej postawy jak zaprezentowana poniżej. Oczywiście jest ona przerysowana ale wyeliminuj po kolei wszystkie negatywy: niestabilną pozycję nóg w kontakcie z podłogą, dotykanie szyi, obejmowanie w geście zamknięcia, krzyżowanie nóg, zgarbienie, brak kontaktu wzrokowego z widzami. Zwróć uwagę na smutną, niepewną minę. Kto Ci uwierzy, że możesz zmienić świat?! 😉

mowa ciała

Jak zadbać o swój głos

Głos to najważniejsze narzędzie mówcy. Zadbaj o niego a odwdzięczy Ci się i będzie służył przez długie lata. Z kolei jeśli machniesz ręką i powiesz “i tak będzie mi służył” możesz się zdziwić tak jak ja, gdy w 1992 roku czytałem serwis informacyjny na antenie Radia Gdańsk. W pewnym momencie mój głos zaczął niebezpiecznie chrypieć, potem skrzeczeć. Po kilku kolejnych zdaniach wyłączył się całkowicie i bezpowrotnie a zdziwiony realizator dźwięku szybko włączył muzykę…

Po tym zdarzeniu wylądowałem na ponadmiesięcznym “cichym” urlopie. Foniatra stwierdził, że moje struny głosowe są w fatalnym stanie i przez najbliższy miesiąc mam jak najmniej mówić no i zacząć dbać o głos… Dlatego na koniec mam dla Ciebie kilka podpowiedzi jak zadbać o swój głos aby zawsze był miły, donośny, wyrażał Ciebie i to, co chcesz przekazać innym.

Czego unikać przed prezentacją

Przed prezentacją nie pij bardzo gorących i bardzo zimnych napojów. Mają negatywny wpływ na struny głosowe. Kawa może być (najlepiej mała) ale nie pij jej hektolitrami. Herbaty też nie bo, mimo że kawa i herbata są płynami, oba te napoje wysuszają struny głosowe! Co zamiast? Woda niegazowana w temperaturze pokojowej. Tę możesz pić hektolitrami. Żart! Idź przed prezentacją do toalety 😉

Rozważ zjedzenie lekiego posiłku bo po obfitym obiedzie będziesz rozleniwiony. Krew powędruje do układu pokarmowego a to spowoduje, żę Twój mózg bedzie pracować mniej wydajnie co objawić się może obniżoną koncentracją a jej potrzebujemy, prawda? Po drugie przyda nam się swobodny, głęboki oddech. Nie będzie możliwy tuż po obfitym posiłku, gdy płuca rozciągają się i naciskają na przeponę a ta nie może się rozszerzyć bo żołądek jest pełen…

Unikaj też czekolady i orzechów (tak wiem, te ciasteczka i czekoladki na konferencjach…) Działają alergicznie a na dodatek jak Ci gdzieś wpadnie do gardła i zawieruszy się kawałeczek orzecha to kłopoty gotowe. Audytorium wysłucha koncert chrząknięć i pokasływań zamiast ciekawej prezentacji.

To są oczywiście działania konieczne do wykonania “wokół” naszego głosu, jednak najważniejsze jest aby zająć się jego prawidłową emisją. Nie powinniśmy mówić siłowo “na gardle” a na pełnym oddechu z głębi naszego ciała. W tym celu w Porankach z Tajnikami prezentacji pokazuję ćwiczenia jakie możesz wykonywać codziennie aby poprawić pracę głosu. Nie zajmą Ci one wiele czasu bo możesz je wpleść w rytm swojego dnia, do codziennych zajęć.

Jak ćwiczyć oddech, jak radzić sobie w sytuacji gdy zaschło Ci w gardla a wody pod ręką nie ma i wiele innych wskazówek znajdziesz na filmie, od 32 minuty.

Na kolejny Poranek z Tajnikami prezentacji zapraszam w sobotę o godzinie 8.30. Fanpage tajnikiprezentacji na FB.

Robert WarzyńskiO autorze: Robert Ważyński jest autorem książki "Nie boję się mówić" wydanej przez Wydawnictwo Złote Myśli, Jego flagowym przedsięwzięciem jest internetowy kurs "Tajna Księga Mówców" dostępny na platformie interkursy.pl. Na co dzień Robert wyżywa się literacko i filmowo na swoim blogu Tajniki Prezentacji i na YT.

Wpis Ci się podobał?

Świeżutkie artykuły i filmy na temat prezentacji i rozwoju osobistego wprost na Twoją skrzynkę!

Leave a Reply